SEN cz. II

SEN cz. II

Okazało się, że źródłem hałasu była ludzka postać przeszukująca szafki w kuchni. Wyglądem przypominała człowieka, ale kilka elementów się nie zgadzało. Długie, błękitne włosy, bladozielony odcień skóry i jelenie rogi odróżniały ją od zwykłego człowieka.

- To przecież tylko sen - powtarzała w myślach dziewczynka.

            Amelia rozejrzała się wokół, próbując oszacować straty. Uszkodzone drzwiczki od szafki, otwarta lodówka oraz kawałki szkła i porcelany rozrzucone na podłodze najbardziej rzucały się w oczy.

- Kim jesteś?- spytała.

Postać odwróciła się w jej stronę. Wyglądała na spłoszoną, lecz po chwili uspokoiła się.

- Czekałam na ciebie - odpowiedziała postać.

- Na mnie?

- Ty jesteś Amelia?- postać wskazała na dziewczynkę palcem.

- Amelia Malinowska. Możesz mi powiedzieć, co tu się stało? Dlaczego moja kuchnia jest zniszczona?

- Wyszło trochę niefortunnie. Wybacz mi, wynagrodzę ci to, ale musisz usłyszeć pewną historię - postać podeszła bliżej.

- Historię?- spytała dziewczynka.

- Po to cię tutaj sprowadziłam. Masz misję do wykonania. Bardzo ważną misję.

 

Amelia wyglądała na bardzo zdziwioną, ale chciała słuchać dalej.

- Opowiedz mi o tej misji- rzekła.

- Znajdujesz się w przyszłości. Jest rok dwa tysiące trzydziesty trzeci. Jeszcze siedemnaście lat temu, w roku dwa tysiące szesnastym, to miejsce było pięknym, cichym miasteczkiem. W pobliżu znajdował się las, jezioro i łąka, a także piękne domy i ogrody, które dzisiaj są tylko miłym wspomnieniem - powiedziała postać.

- Mówisz, że to nie jest sen?- spytała dziewczynka.

- Chciałabym, żeby to był tylko sen- postać nagle posmutniała.

- Kontynuuj.

- Dzisiaj to miasteczko i cała okolica zmieniła się w plac budowy i szkołę przetrwania. Spójrz - postać wskazała okno.

- Co się stało z lasem?- spytała Amelia.

- Prawie wszystkie drzewa zostały wycięte, a teren wyrównano. Małymi krokami rozpoczyna się budowa nowego odcinka drogi. Stąd ten hałas.

Dziewczynka zaniepokoiła się widokiem sprzętu budowlanego.

- Co ty masz z tym wspólnego?- spytała.

- Jestem przywódczynią wszystkich zwierząt leśnych, które zamieszkiwały ten, niegdyś ogromny, las. Wszystkie zwierzęta, łącznie ze mną, musiały opuścić to miejsce i zacząć szukać schronienia tutaj - w domach ludzi.

-To straszne- przyznała Amelia.

- Również dla was- ludzi- ta sytuacja ma przykre skutki. Wielu ludzi musiało przymusowo opuścić swoje domy. Dostali za to rekompensatę, ale tak niską, że nie mogli sobie pozwolić nawet na zakup mieszkania o zbliżonych warunkach do tego, z którego ich wysiedlono. Inni dobrowolnie opuścili miejsca zamieszkania ze względu na zwierzęta. Populacja miasteczka maleje z każdym dniem. Niedługo nikt tu nie zostanie. Musisz to zobaczyć na własne oczy - postać podała dziewczynce rękę, a następnie razem z nią podeszła do drzwi.

Otworzyła drzwi, a następnie dokładnie się rozejrzała, chcąc upewnić się, że nikt nie celuje do niej z broni. Wiele zwierząt zostało zabitych przez ludzi, którzy mieli dosyć ich terroru. Amelia bardzo uważnie śledziła jej kroki. Widok był odrażający. Wycięty las, kurz unoszący się w powietrzu, zaniedbane domy i ten przeraźliwy hałas.

- Możemy podejść bliżej, jeśli chcesz, ale kiedy zobaczysz jakiegoś człowieka albo on zobaczy ciebie, uciekaj. To wyjątkowo niebezpieczne miejsce - rzekła postać.

- Nie chcę na to patrzeć, wracajmy- odpowiedziała dziewczynka.

- Jak sobie życzysz.

            Kiedy wróciły do domu, Amelia nie mogła pogodzić się z tym, co zobaczyła.

- Dlaczego mnie tu sprowadziłaś? Co ja tu w ogóle robię?- spytała dziewczynka.

- Wspominałam, że masz misję. Nie możesz dopuścić, aby wycięto ten las i wybudowano tę drogę. W przeciwnym razie to, co zobaczyłaś, stanie się prawdą.

- Ale co ja mogę zrobić? Jestem tylko dzieckiem.

-Za chwilę wrócisz do swoich czasów - do twa tysiące szesnastego roku. W dwa tysiące dwudziestym dziewiątym władze ogłoszą plan rozpoczęcia budowy drogi. Będziesz wtedy na tyle dorosła, aby móc temu zapobiec. Jakie kroki będziesz musiała podjąć, tego dowiesz się w swoim czasie od odpowiednich ludzi, zatroszczę się o to - powiedziała postać.

- Jeśli kiedykolwiek ktokolwiek będzie chciał naruszyć tę okolicę, nie pozwolę mu na to, obiecuję – odpowiedziała Amelia.

- To chciałam usłyszeć. Dziękuję ci, żegnaj!- rzekła postać, machając dziewczynce na pożegnanie.

- Żegnaj.

 

- Amelia! Wszędzie cię szukaliśmy. Obudź się! - zawołał ojciec na widok dziewczynki śpiącej pod drzewem.

- Tato, co się stało?- odpowiedziała Amelia, budząc się.

- Tyle razy ci powtarzaliśmy, że nie wolno ci chodzić samej do lasu. Tu jest tyle niebezpiecznych zwierząt!

- Niebezpiecznych? Zwierząt?

- Twoja matka odchodziła od zmysłów, a ty po prostu poszłaś do lasu, nikomu o tym nie mówiąc.

-Tato, te zwierzęta nie są niebezpieczne. One tylko chcą obronić się przed ludźmi, którzy chcą je skrzywdzić. Nie robią nic złego.

- Czy ty siebie słyszysz? Amelia, nie żartuj sobie. Wracajmy do domu. Obiecaj, że już nigdy nie przyjdziesz tutaj bez naszej wiedzy.

- Dobrze, tato- odpowiedziała dziewczynka.

 

 

EPILOG

Tego dnia Amelia Malinowska zyskała nowy życiowy cel. Ochrona środowiska stała się jej nową pasją. Robi wszystko, co może, by chronić okoliczną przyrodę i zachęca innych, by ją naśladowali. Mieszkańcy mogą być spokojni o przyszłość miasteczka.

Wstecz

2011 ZKPIG13 - SEN cz. II.
Powered by Joomla 1.7 Templates